Siatkarki wygrywają po tie-breku!

azs-joker31Pięciosetowy, zacięty do końca pojedynek zobaczyli kibice w Gliwicach. Lepsze w tym meczu okazały się siatkarki AZS Gliwice wygrywając w  tie-breku  15:8, a w całym meczu 3:2.  

Siatkówka, szczególnie w wykonaniu żeńskim ma to do siebie, że losy nie tylko meczów, ale nawet poszczególnych setów mogą się diametralnie zmieniać w krótkim czasie. Tak też było w sobotni wieczór w hali przy ul Kaszubskiej, gdzie AZS Gliwice podejmował Murowana Goślinę.

Pierwsza partia tego pojedynku była bardzo zacięta. Pierwszy punkt zdobyły zawodniczki Murowanej Gośliny. Gliwiczanki szybko jednak objęły prowadzenie 2:1. Potem grano punkt za punkt. Gdy gospodynie powiększyły przewagą do stanu 8:5 wydawało się, że ta część meczu jest już pod kontrolą podopiecznych Krzysztofa Czapli. Tymczasem za parę minut było już 13:15 na korzyść rywalek. Zacięty bój o każdy punkt trwał do stanu 20:19. Bardziej dojrzałą siatkówkę w

końcówce tej partii pokazały Akademiczki, wygrywając 25:21.

Te ostatnie fragmenty pierwszego seta mogły wskazywać, że będzie to mimo wszystko łatwa wygrana.

Tymczasem zanim dobrze zawodniczki rozkręciły się w drugiej odsłonie, Murawa Goślina prowadziła już 4:8. Przy stanie 8:15 doc. Krzysztof Czapla poprosił o czas. 9. punkt zdobyła Szychowska, ale zaraz potem Sandra przy zagrywce posłała piłkę za końcową linię boiska. Gliwiczanki ten element psuły w tym secie na potęgę, popełniały też inne błędy własne. W konsekwencji szybko na tablicy pojawił się wynik 13:20. Wtedy na parkiecie pojawiła się Sikora. Dało to pewien impuls do walki, ale takiej straty nie udało się już odrobić. Za chwilę bowiem na tablicy pojawił się wynik 18:24. Chwila rozluźnienia w zespole przyjezdnych pozwoliła gliwiczankom zdobyć dwa punkty, ale seta tego wygrały do 20 przyjezdne.

Trzecia odsłona tego pojedynku zaczęła się bardzo obiecująco. Tę partię zaczęła Filip, a po błędzie rywalek Akademiczki zdobyły dwa punkty. Chwilę później po zbyt mocnej zagrywce było już 6:2. Przyjezdne nie poddały się i pomału zaczęły odrabiać straty. Skuteczny atak Susek dał 7. punkt gliwiczankom, Murowana miała wtedy ich 4. Potem jednak częściej te punkty zdobywały zawodniczki Murowanej Gośliny, doprowadzając do remisu 8:8. Wtedy trener Akademiczek przerwał grę, ale 9 i 10 punkt zdobyła Goślina. Jeszcze udało się doprowadzić do stanu 11:11. Drużyna z Murowanej wypracowała sobie przewagę po asie serwisowym i złym odbiorze (12:17). Nadzieję przywróciła Szychowska. To po jej atakach zrobiło się 17:19. Wtedy o czas poprosił trener Murowanej, ale po błędzie własnym przyjezdne zdobyły 20 punkt. Za chwilę było już 19:23. Akademiczki nie odpuściły i to one zdobyły kolejne 2. punkty. Atak bez bloku dał rywalkom piłkę setową. Pierwszą, za sprawą Ząbek gospodynie obroniły, ale po kolejnym ataku już nie dały rady.

Czwarta odsłona tego pojedynku także obiecująco rozpoczęła się dla gospodyń. Po ataku Susek AZS wyszedł na prowadzenie 5:1. Natychmiast zareagował szkoleniowiec Murowanej Gośliny prosząc o przerwę techniczną. Nic to nie dało, bo gliwiczanki złapały właściwy rytmy i szybko powiększyły przewagę do stanu 8:2. 10 punkt zdobyła Susek. Przewaga ta wzrosła do siedmiu punktów po ataku Szychowskiej (14:7). Przy stanie 10:15 tym razem trener Akademiczek poprosił o czas. Była to bardzo dobra decyzja szkoleniowca, bo gospodynie uspokoiły grę zdobywają 16 punkt. Na 17:12 wynik zmieniła Pietrek. Rywalki zaczęły jeszcze odrobić straty i zbliżyły się na trzy oczka. Atak Szychowskiej i blok tej zawodniczki postawiony razem z Sowisz zatrzymał atak rywalek i było 20:15. Kolejny dobrze postawiony blok pozwolił wyjść na prowadzeni 23:16. Zagrywki Filip nie udało się rywalkom odebrać i gliwiczanki miały piłkę setową (24:16). Tę odsłonę skończyła Filip – 25:16

W tej sytuacji zwycięzcę w tym zaciętym pojedynku miał wyłonić tie-break. Zaczynała go Sylwia Kucharska i po ataku pod końcową linię Murowana Goślina zdobyła pierwszy punkt. Akademiczki odpowiedziały natychmiast skutecznym atakiem Szychowskiej. Nieudany atak w siatkę Ząbek sprawił, że przyjezdne objęły prowadzenie 3:1. Przytomne zachowanie Sowisz pod siatką dało wyrównanie, a czwarty punkt gliwiczanki zdobyły po nieudanym ataku w siatkę zawodniczki Murowanej. Zara potem Susek zaatakowała, piłka po bloku wyszła na aut (5:3). Za chwilę Susek poprawiła i było już 6:3. Na zmianę gliwiczanki schodziły prowadząc 8:6. Uderzenie w siatkę zawodniczki Murowanej dało 10 punkt Akademiczkom. Wtedy pan Piotr Sobolewski poprosił o kolejny czas. Nic to nie pomogło. Pojedynczy blok Szychowskiej dał pięciopunktową przewagę (12:7). Piłkę meczową też wywalczyła Szychowska 14:8, a za chwilę było już po meczu. 

 

Gliwice, ul Kaszubska 26 – 31.10.2015 – g. 18:00.
KŚ AZS Pol. Śl. Gliwice – Murowana Goślina 3:2 (25:21, 20:25, 22:25, 25:16, 15:8)
Karolina Sowisz, Martyna Pietrek, Patrycja Ząbek, Anna Wrzeszcz, Sandra Szychowska, Barbara Susek, Marta Szajer (libero)
W rezerwie: Małgorzata Sikora, Aleksandra Filip, Patrycja Drożdzińska, Katarzyna Bakuła, Aleksandra Jurkojć, Klaudia Gajewska, Katarzyna Pyzdrowska
Trener: Doc. Krzysztof Czapla

Murowana: Judyta Szulc, Paulina Stroiwąs, Dominika Żółtańska, Patrycja Grocholewska, Paulina Majkowska, katarzyna Siwek,  Martyna Tracz (libero)
W rezerwie: Justyna Zemlik, Justyna Kucharska, Małogorzata Ochmann, Edyta Mazurczak, Aleksandra Elko.
Trener: Piotr Sobolewski