Koszykarze wciąż bez zwycięstwa

Piątej porażki z rzędu doznali koszykarze KŚ AZS Gliwice. Tym razem nasi Akademicy musieli uznać wyższość DAAS Basket Hills Bielsko-Biała, przegrywając na wyjeździe 86:90.

Bielszczanie zanotowali słaby start, ale z każdym kolejnym meczem rozkręcali się i ostatnio już częściej wygrywali niż przegrywali. Przeciwnie gra drużyna z Akademickiej 26. Podopieczni Sylwestra Walczuka  przez chwile byli nawet w ścisłej czołówce, ale ostatnio notują serię porażek. Mecz w Bielsku mógł być przełomowym. Gliwiczanie bowiem rozpoczęli ten pojedynek od pewnego prowadzenia 10:4. Gościom wychodziło wszystko w przeciwieństwie do gospodarzy, którzy razili wręcz nieskutecznością. Pod koniec pierwszej kwarty udało im się jednak odrobić część straty i stąd wynik po 10 minutach był 18:23.

W drugiej kwarcie przez dwie minuty żadnej ze stron nie udało się zdobyć żadnego punktu. Te niemoc przerwał Taisner. Potem nastąpił popis koszykówki  w wykonaniu gliwiczan. Na niespełna dwie minuty przed końcem drugiej kwarty AZS prowadził już różnicą 23 punktów! Dekoncentracja w obronie i skuteczne  wykonywanie rzutów wolnych, sprawiło, że przewaga ta stopniała do 12 oczek.

Po długiej przerwie gospodarzom wystarczyło ledwie pięć minut by odrobić wszystkie straty. Gliwiczanie po celnych rzutach Łukaszczykiewicza, który zdobył pięć punktów z rzędu jeszcze odparli atak. Potem do końca tej kwarty trwał już wyrównany bój, stąd po trzech odsłonach na tablicy był wynik 63:63.

Czwarta kwarta to była już walka o każdy punkt. Kibicom taki mecz mógł się podobać, bo prowadzenie zmieniało się co kilka minut. WIećej zimnej krwi wykazali jednak koszykarze z Bielska. Na 1, 14 sekund Kozaczek trafił za dwa, potem Cichoń wykorzystał dwa rzuty osobiste i to DASS Basket zainkasował komplet punktów.

Najskuteczniejszym zawodnikiem w zespole AZS-u był Filip Taisner, który zdobył 26 punktów. Najwięcej razy jednak do kosza trafiał w tym meczu Grzegorz Szybowicz, który zdobył aż 32 pkt.

DAAS Basket Hills Bielsko-Biała – KŚ AZS Gliwice 90:86 (18:23, 18:25, 27:15, 27:23)