Z Opola wracamy z 1 punktem

Z jednym punktem wróciły z Opola do Gliwic siatkarki AZS-u. Podopieczne Krzysztofa Czapli przegrały bowiem 2:3 z Uni Opole

Akademiczki nie jechały do Opola w roli faworytek, choć były wyżej w tabeli. Opolanki w tym sezonie bowiem kilka razy już pokazały, że potrafią ograć nawet znacznie wyżej notowane zespoły i tak też było tym razem.

Przed rozpoczęciem meczu w Stegu Arenie traciły do gliwickiego AZS-u sześć punktów.  Zanim zawodniczki z Opola się przebudziły, dały im się we znaki dwie siatkarki, które reprezentowały barwy tego klubu w poprzednim sezonie. Mowa przede wszystkim o atakującej Magdalenie Kowalczyk. Kilka udanych akcji ofensywnych w jej wykonaniu pozwoliło AZS-owi odskoczyć na 7:2. Nieźle prezentowała się również libero gliwiczanek Aleksandra Elko, ale akurat jej wyczyny zostały przyćmione przez świetną postawę w obronie aktualnej libero Uni – Aleksandry Szczygłowskiej. To bowiem seria jej znakomitych obron pozwoliła w głównej mierze bardzo szybko ocknąć się gospodyniom. Tak mocno napędziły one pozostałe jej koleżanki, że już po chwili na tablicy świetlnej był remis 8:8. Od tego momentu aż do końca inauguracyjnej odsłony trwała już bardzo wyrównana walka, a prowadzenie co chwila przechodziło z jednej na drugą stronę. Uni prowadziło już nawet 19:17, ale końcówkę lepiej rozegrały przyjezdne, które, po wykorzystaniu drugiej piłki setowej, zwyciężyły 26:24.

Kolejna partia już tak dużych emocji nie przyniosła, a wiązało się to przede wszystkim z faktem bardzo dobrej postawy opolanek. Ich gra właściwie przez cały czas układała się pomyślnie. Bardzo duża była w tym zasługa ich kapitan, przyjmującej Ilony Gierak, która stanowiła pewny punkt drużyny zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Pozostałe koleżanki brały z niej właściwy przykład, dzięki czemu gospodynie pozwoliły przeciwniczkom wywalczyć tylko 17 „oczek”.

W trzecim secie stroną dominującą był jednak ponownie zespół z Gliwic. Już Na początku wypracował on sobie trzypunktową przewagę (7:4), którą długo konsekwentnie utrzymywał. Ekipa z Opola wyrównała co prawda na 16:16, lecz wtedy AZS rozpoczął kolejną ucieczkę, która już okazała się skuteczna.

W czwartym secie opolska drużyna wróciła na dobre tory za sprawą zmiany, jakiej przy stanie 10:9 dokonał jej trener, Nicola Vettori. Wówczas to na pozycji atakującego Jagoda Maternia zastąpiła Weronikę Sobiczewską. Jej wejście znacząco zwiększyło siłę rażenia opolanek na prawym skrzydle, co, w połączeniu z wieloma błędami własnymi przyjezdnych, pozwoliło im doprowadzić do piątej odsłony.

W tie-breaku, do stanu 9:9 oba zespoły toczyły zacięty pojedynek, ale później seria udanych bloków zapewniła końcowy sukces ekipie Uni.

To było czwarte zwycięstwo Uni w sezonie, a trzecia porażka gliwiczanek. AZS plasuje się obecnie na 8. pozycji w tabeli, Uni jest 9.

Uni Opole – AZS Gliwice 3:2 (24:26, 25:17, 22:25, 25:21, 15:11)
KŚ AZS PŚ Gliwice: Magdalena Kowalczyk, Katarzyna Nadziałek, Joanna Ciesielczyk, Katarina Osadczuk, Erika Salanciova. Sylwia Pelc,  Aleksandra Elko (L),  – Izabela Trocińska, Kamila Dyduła, Nikola Malczewka, Katarzyna Nowak, Iga Piątek (L)
Trener: Krzysztof Czapla

Źródło azs.gliwice.pl/siatka.org
Foto: J. Wojtuszek