Wisła znów za mocna

Bez punktów, ale z wygranym setem i wysoko podniesionymi głowami wracały z Warszawy siatkarki AZS PŚ Gliwice. W minioną sobotę Akademiczki przegrały wprawdzie ze stołeczną Wisłą 1:3, ale rozegrały bardzo dobry mecz.

 

Wisła w tym sezonie już nie dominuje tak jak w poprzednich latach, ale to wciąż bardzo dobra drużyna z doświadczonymi  siatkarkami w składzie. W tym też w Gliwicach upatrywano szans na urwanie punktów gospodyniom tego pojedynku. Warszawianki jednak w ostatnich dniach wyraźnie złapały wiatr w żagle, co było widać na początku pierwszego seta.

Bemowskie Syreny dynamicznie weszły w mecz i szybko objęły prowadzenie 10:3, a potem 15:10. Gliwiczanki nie poddały się jednak, mozolnie odrabiały starty i zbliżyły się na punkt (20:19).  Po szóstym w tej partii ataku z krótkiej w wykonaniu Połeć, Wisła miała dwie piłki setowe (24:22). Udało się wykorzystać drugą szansą, a uczyniła Katarzyna Marcyniuk.

W drugiej odsłonie Akademiczki grały jak z nut, deklasując wręcz warszawianki. W pewnym momencie zrobiło się już 22:14 na ich korzyść. Wydawało się, ze można już zacząć odliczanie do końcowego wyniku, ale gospodynie zdobyły sześć punktów z rzędu (20:22). Wtedy ciężar zdobywania punktów wzięły na siebie Salenciova i Osadchuk, które przesądziły o wygranej twego seta przez AZS.

Podrażniło to gospodynie, które od początku trzeciego seta zaatakowały z wielkim animuszem i szybko objęły kilkupunktowe prowadzenie. Po tym słabszym początku gliwiczanki opanowały sytuację i doprowadziły do remisu.  (10:10). Wtedy jednak nastąpiło załamanie. Warszawianki  wrzuciły piaty bieg  i wygrały tę partię  25:18).

W czwartym secie, do wyniku 6:6 wydawało się, że jeszcze Akademiczki przedłużą nadzieję na wygraną, ale gdy Wawrzyniak stanęła na zagrywce, wiślanki zdobyły pięć punktów z rzędu.  Gdy zrobiło się 15:7 dla warszawianek w zespole gości nastąpiło załamanie. Mecz ten zakończyła Połeć, która w tym dniu była nie była nie do zatrzymania dla podopiecznych Krzysztofa Czapli.

Wisła Warszawa – KS AZS PŚ Gliwice 3:1 (25:23, 20:25, 25:18, 25:13)

AZS: Ciesielczyk (9), Salanicjova (20), Pelc (6), Dyduła (6), Osadchuk (7), Nadziałek (5), Piątek (libero) oraz Kowalczyk (3), Stroińska (2), Trocińska, Nowak

Wisła: Wawrzyniak (6), Baran (9), Marcyniuk (21), Jaroszewicz (9), Mikołajewska (8), Połeć (18), Markiewicz (libero) oraz Lewandowska, Bulbak

źródło: azs.gliwice.pl
Foto: Jerzy WOjtuszek