Bezcenna wygrana w Poznaniu

Po bardzo ciekawym i do końca trzymającym w napięciu meczu, siatkarki AZS Politechniki Śląskiej Gliwice pokonały na wyjeździe Energetyk Poznań 3:2.  Dzięki temu zwycięstwu Akademiczki  wyprzedził w tabeli Stal Mielec i tym samym unikną gry w play-off z Jokerem Świecie.

Dla gliwiczanek stawka tego meczu była niebagatelna, bo w przypadku zdobycia dwóch punktów wskoczyłyby na ósme miejsce, a że SMS Szczyrk nie bierze udziału w play-off to tym samym nie trafiłby na bardzo mocną w tym sezonie  drużynę Jokera. Dla gospodyń wynik nie miał już znaczenia, ale przed własną publicznością zawsze trzeba dać z siebie wszystko.

Już pierwszy set pokazał, ze emocji z imiennych sytuacji nie zabraknie. Na początku trzypunktową przewagę wypracowały sobie gliwiczanki (8:5), ale już kilka chwil później gospodynie prowadziły 13:9. Akademiczki nie poddawały się, z dobrej strony pokazała się Agata Skiba, po jej asie serwisowym AZS przegrywał już tylko 12:14. Poznanianki za sprawą Joanny Sikorskiej oraz Magdaleny Jurczyk wypracowały sobie dwupunktową przewagę (20:18), Wtedy  w polu zagrywki pojawiła się Joanna Ciesielczyk.  Jej koleżanki dobrze zagrały na siatce i na efekty tego nie trzeba było długo czekać. Ciesielczyk popisała się asami serwisowymi, gliwiczanki kontrataki zamieniały w punkty i w efekcie tego zasłużenie wygrały pierwszą partię  25:20.

Taki obrót sprawił podrażnił poznanianki, które od początku drugiego seta zdołały narzucić swoje warunki przyjezdnym i w zasadzie przez całą partię prowadziły. Widząc, co się szykuje już przy wyniku 9:6 Wojciech Czapla poprosił o czas. Wskazówki okazały się trafione. Akademiczki poprawiły blok i za chwilę było już 10:10.  Gliwiczanki postraszyły więc trochę gospodynie, ale te podkręciły tempo i uciekły na pięć oczek (18:13). Akademiczki nie zdołały odrobić strat, choć walczyły do końca, stad wynik 25:19 dla Energetyka.

Gliwiczanki zdawały sobie sprawę, że nie mogą przegrać trzeciego seta, bo da to jeszcze dodatkowe siły miejscowym. Od początku tej trzeciej partii Akademiczki walczyły o każdy punkt, a poznanianki nie dawały rady odpowiedzieć na wszystkie udane zagrania gości, jeszcze same popełniały błędy. To przełożyło się na prowadzenie  10:7. Podopieczne trenera Wojciecha Czapli potem  punktowały w bloku, ze skrzydła nie do zatrzymania była Agata Skiba (14:19). W zespole z Poznania szwankowało przyjęcie. Błąd własny drużyny ze stolicy Wielkopolski zakończył rywalizację w tym secie wynikiem 25:21 dla AZS-u.

Przerwa przed czwarta odsłonę źle wpłynęła na Akademiczki, bo wyszły na parkiet bez odpowiedniej koncentracji, co szybko przełożyło się na prowadzenie Energetyka 4:0. Chwilę póxniej było już 12:4. Zniwelować taką stratę było już prawie nie możliwe w tej sytuacji najlepszym wyjęciem było zachować siły na tie-breaka, Ta część meczu zakończyła się wygraną gospodyń 25:14.

Podopieczne Wojciecha Czapli miały świadomość, że w przypadku wygrania tej piątej odsłony awansują w tabeli o jedno oczko wyżej i unikną starcia z Jokerem w  play-off. Poznanianki nie zamierzały jednak im tego ułatwiać.  Grano więc punkt za punkt. Na zmianie połów jednym punktem prowadził AZS. Ze skrzydła po raz kolejny punktowała Agata Skiba, blok swoich rywalek gubiła Patrycja Chrzan. Przy stanie 7:10 o przerwę na żądanie poprosił trener gospodyń, na niewiele się to zdało. Przyjezdne kontrataki zamieniały w punkty i po ataku Valerii Nudhy odniosły bezcenne zwycięstwo 15:12. Wiadomo już, ze w play-off AZS Politechniki Śląskiej Gliwice zmierzy się z Uni Opole. Na tym etapie gra się do trzech wygranych.

Enea Energetyk Poznań – AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 2:3 (20:25, 25:19, 21:25, 25:14, 10:15).
AZS: Agata Skiba, Valeriia Nudha, Oliwia Michalak, Joanna Ciesielczyk  Ola Trojan, Sylwia Pelc – Karolina Bohdanowicz
Angelika Wystel, Marysia Woźniczka,  Julia Wałek, Patrycja Chrzan,  Aleksandra Elko
Trener: Wojciech Czapla

Opracowanie: azs.gliwice.pl
foto: J. Wojtuszek