Julia Wałek dalej będzie grać w AZS-ie PŚ Gliwice

Julia Wałek również i przyszłym sezonie będzie grać dla AZS Politechniki Śląskiej. Zawodniczka przedłużyła umowę do końca następnej kampanii.

Julia Wałek to jedna z młodszych zawodniczek, która była w kadrze Akademiczek z  Gliwic w poprzednim sezonie. Wychowanka  LTS Legionovii na początku głównie z kwadratu przyglądała się koleżankom podczas ligowym potyczek, ale czym było bliżej końca rozgrywek, tym częściej pojawiała się na parkiecie.  20-letnia zawodniczka, która ma na swoim koncie złote medale mistrzostw Polski w kategorii juniorek i kadetek dobrze się czuje na Śląsku i m.in. dlatego postanowiła tu zostać.

– Sytuacja z epidemią skłoniła mnie do podjęcia rozmów związanych z przedłużeniem kontraktu. Duże znaczenie miało również to, że chciałam zostać w miejscu, w którym dobrze się czuję i w którym mam w nowym sezonie dostać  szanse spróbować swoich sił  na innej pozycji niż dotychczas grałam – zdradza siatkarka.

Mierząca 193 cm wzrostu siatkarka ma w nowym sezonie grać na pozycji środkowej. Warunki fizyczne niewątpliwe ją do tego pr0edysponują.

W sportach halowych faza play-off rządzi się swoimi prawami i nierzadko bywa tak, że wywraca tabelę. Dla drużyny, które po rundzie zasadniczej zajmowały niższe lokaty to okazja, aby je poprawić, a dla kibiców dodatkowa porcja sportowych emocji  Ze względu na epidemie w tym roku tych dodatkowych gier i tych emocji jednak zabrakło.

– Wydaje mi się, że każdy ubolewa nad przedwczesnym zakończeniem ligi. Rozgrywki wchodziły w decydująca fazę do której każdy z zespołów pierwszej ósemki bardzo sumiennie się przygotowywał. Patrząc przez pryzmat naszych początków, miejsce 7. jest satysfakcjonujące, ale grając w siatkówkę nauczyłam się, że zawsze może być lepiej. Jak pokazywały nasze mecze, rozkręcałyśmy się z tygodnia na tydzień. Myśląc  o play-off, chciałyśmy sprawić sobie i kibicom jakąś niespodziankę. Niestety koronawirus pokrzyżował nam plany, ale oczywiście zdrowie jest najważniejsze – zauważą zawodniczka.

Zaraz po tym jak przerwano sezon i zamknięto uczelnie siatkarki AZS-u wyjechały do swoich domów. Nie oznacza to jednak, że czas spędzały na oglądaniu telewizji lub czytaniu książek.

– Myślę, że każda z nas mimo tego,  że nie jest na hali w Gliwicach aktywnie spędza czas.  Ciężko jest usiedzieć w miejscu i nic nie robić. Przed nami również okres przygotowawczy poprzedzający rozgrywki, w którym  zrobimy wszystko by przygotować solidną formę na nowy sezon – przekonuje siatkarka.

Choć epidemia w Polsce zdaniem ekspertów jeszcze nie osiągnęła szczytu, systematycznie są znoszone ograniczenia, a kluby już mają opracowane plany przygotowań na nowym sezon.

– Ciężko jest przewidzieć jak będzie wyglądać sytuacja z epidemią jesienią. Mam jednak nadzieję, że wszystko co najgorsze już  za nami i każdy z nas będzie mógł wrócić do swoich codziennych zadań, a my wreszcie spotkamy się na boisku, Warto jednak zachować czujności  stosować się do wszelkich zaleceń ochronnych, abyśmy zrobili wszystko, żeby  zapobiec większej liczbie zakażeń – apeluje na koniec Julia Wałek.

My też mamy taka nadzieję i z niecierpliwością czekamy na wznowienie rozgrywek.

Źródło: azs.gliwice.pl